Prezydent Bronisław Komorowski w San Francisco – relacja ze spotkania

Prezydent Bronisław Komorowski w San Francisco – relacja ze spotkania

Pan Prezydent Bronisław Komorowski przyleciał do USA na zaproszenie fundacji Taube Philanthropies i w ciągu miesiąca odbędzie serię większych i mniejszych spotkań. Zostaliśmy zaproszeni na kameralne przyjęcie organizowane przez The San Francisco – Kraków Sister Cities Association 29 listopada 2017 roku w San Mateo. Miało ono głównie charakter towarzyski z zarezerwowanym czasem dla Pana Prezydenta, aby mógł nam opowiedzieć o swojej misji.

Pojawiło się trochę więcej niż 30 osób – w większości działacze polonijni z okolic Zatoki San Francisco. Jako że lokalni KOD-erzy są aktywni również w innych organizacjach, w naturalny sposób zebrała się tam spora grupka osób związanych z naszym ruchem m.in. koordynatorzy #KOD_SF i #KOD_Zachod.

Wiele osób znaliśmy albo bezpośrednio lub z internetowej współpracy. Było też sporo osób dla nas nowych. Jako przedstawiciele KOD-u witani byliśmy z sympatią i zaciekawieniem. Okazało się, że mamy jeszcze sporą rzeszę sympatyków, którzy nie wiedzieli o naszym istnieniu. Na szczęście zabrałem ze sobą zapas znaczków KOD-u, które mogłem im rozdać.

Pan Prezydent również przywitał nas bardzo ciepło. Jako upominek wręczyliśmy mu komplet naszych przypinek. Gdy zobaczył logo KOD, nie krył pozytywnego zaskoczenia na zasadzie: ‚O! To wy tutaj też jesteście?”. Wręczając przypinki powiedziałem, że nie oczekuję, że Pan Prezydent będzie się z nimi afiszował, ale będzie nam bardzo miło jeśli umieści je w jakimś sympatycznym miejscu. Pan Prezydent zaprotestował: „Ależ dlaczego, ja przecież w marszach też brałem udział”.

Kluczowym elementem w przemówieniu Pana Prezydenta była solidarność Świata Zachodniego, którego USA jest liderem. Wyraził ubolewanie nad narodowymi egoizmami. Zadał retoryczne pytanie: „Komu zależy na rozbiciu jedności Świata Zachodniego?”. Wskazał tu kraje pretendujące do roli światowego lidera, a konkretnie Chiny i Rosję. Kraje te nauczyły się wykorzystywać słabości wpisane w zachodnie systemy demokratyczne.

Zupełnie nieświadomie trafiliśmy z naszymi znaczkami w sedno prezydenckiego przekazu. Nie jest przypadkiem, że na jednym z nich orzeł z polskiego godła odlatuje na wschód.

Jedna z KOD-erek zadała pytanie: „Czy Pan Prezydent obawia się, że osoby sprawujące władzę w Polsce mogą doprowadzić do wyjścia Polski z Unii?”. Pan Prezydent odpowiedział, że nie spodziewa się, żeby było to ich celem, ale nie oznacza to, że do tego nie doprowadzą. Przypomniał, że Polska jest jednym z bardziej euro-entuzjastycznych krajów. Przypomniał również, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii wcale też nie chcą wyjścia z UE, ale pomimo tego populistyczni politycy do takiego wyjścia doprowadzają.

Jak to na przyjęciach bywa, każdy miał możliwość spędzenia z Panem Prezydentem chwili i zapytania go o interesujące go sprawy. Bronisław Komorowski prywatnie zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Jego wypowiedzi były bardzo jasne i z łatwością można było w nich odnaleźć ciągi logiczne, co nie zdarza się wszystkim politykom. Z jego sposobu bycia promieniował spokój, ciepło, życzliwość i godność. Równocześnie zasypywał nas niezliczonymi anegdotami, często z bardzo zabawną puentą.

Pan Prezydent wsparł również lokalny sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podpisując kilka przedmiotów, które będą licytowane podczas finału 14 stycznia.

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.